sobota, 25 lutego 2012

hi, bye, die, honey!





raz dwa trzy, dzisiaj zdechniesz ty
posmakuj strachu jakim bije twoje serce;
przegrana twoja karta, przegrana twoja dusza



twoja ślepota jest piękna, bezsilność niemalże melodyjna
zachwyca mnie twoja rozsądna degradacja
ja latam, ty pełzasz
raz dwa trzy, za lat kilka zdechniesz ty



w niczyjej pamięci się nie ostaniesz
zachwyca mnie twoja ideologia
zachwyca mnie ten zimny rozsądek
zachwyca mnie ta logika
zachwyca mnie ta słabość
zachwyca mnie twoje tchórzostwo
zachwyca mnie twoja pogarda dla mojej osoby i mych decyzji



raz dwa trzy, w ziemi gnijesz ty
raz dwa trzy, w niebo wzbijam się ja





moja pieśń ma jeden głos;
współczuje
w grobie na głosy dwa śpiewać będziesz ty
ty i ty
para związana naturą bytów pobocznych
oh, to w porządku
wyrwano mi serce, złamano kręgosłup
i to właśnie mnie cieszy
wreszcie stałam się wolna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz