stałam się najczystszą nienawiścią, kumulowaną, chowaną, głodzoną pragnieniem zemsty.
nie potrzebuję do szczęścia nic więcej, aniżeli zezwolenia na mord.
a czas zawsze sprzyja tym, którzy chcą odebrać, co ich.
zabrano mi godność, zabrano mi indywidualność, zabrano mi możliwość decyzji.
odbiorę, co moje, zostawiając po sobie popioły i zgliszcza. byłam cierpliwa, teraz pragnę mordu. tylko i wyłącznie mordu.
dom swój zbuduję na głowach mych wrogów.
znudziło mnie bycie dobrą, pomagającą, wyrozumiałą. sprawia mi przyjemność krzywdzenie powoli każdego, kto na to zasługuje.
nie czuję potrzeby zmiany mojej natury; jestem potworem, któremu sprawia to radość.
będę tańczyć, będe śpiewać, najszczęśliwsza, gdy będę spływała krwią każdego, kto ośmielił się mnie skrzywdzić. i choć to sprawia, że trochę mi smutno, wiem, że przyjdzie krew i zabierze smutek. mam węże we włosach, które oplotą i uduszą każdego, kto kiedykolwiek mnie skrzywdził. pragnę tylko zemsty.
tylko zemsty.
i nic mnie już nie powstrzyma,
nikt mnie nie zatrzyma,
dom swój zbuduję na głowach mych wrogów,
i nic mnie już nigdy nie zatrzyma
i przyjdzie krew,
i przyjdzie ekstaza
tańczę na grobach mych wrogów...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz