to moja osobista tragedia; to coś, czego nie zna tysiące
poznałam biel miliardów moich spowiedników,
ta biel najbardziej mi pasuje - tylko ona przyjmuje cierpliwie moją spowiedź,
bez słowa skargi i bez słowa wyrzutu czy sprzeciwu
zdaję sobie sprawę z tego, jakim potworem się stałam;
w nieskończoność maski nie zdołam trzymać
lecz przedstawienie wciąż i wciąż trwa
lecz, merci siłom wyższym
nikt tego nigdy nie odkryje, prędzej zdechnę aniżeli się przyznam;
spłonę w święconej wodzie, w poranku, w jego bieli i świetle
spłonę w nocy, przeklętej i przerażającej, w jej mroku i ciszy
nie pisane mi zbawienie, pisana mi zguba
nie pisane mi uświęcenie, pisana mi potępienie
nie pisany mi spokój; przepowiedziano mi wieczne poszukiwanie,
bez kompasu serca i duszy
pisana mi zguba, pisany mi ból, pisane mi łzy
pisane mi zwycięstwo,
pisane mi zwycięstwo
okupione ceną wszelkiego

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz