czwartek, 12 marca 2009

diagram

zachowaj godność i pamięć o miliardach obrazów które oczy kiedykolwiek zarejestrowały; smutek, i to coś większego, piękniejszego od srebrnego smutku i oszalałej nadziei
śnić możemy zawsze; na zawsze zapomnimy każdy sen-ich się nie pamięta, o nich się nie mówi publicznie
zostają na językach między tylko dwójka ludzi, przekazane palcami, włosami, biodrami, ustami, oczyma;
język nie-martwy nie rozszyfrowany przez otoczenie
inna wersja cywilizacji; moja skóra jest błękitno biała, moje usta z zimna zsiniałe, palce zamrożone, oczy nieruchome, dumne, uparte
to dziwne jak marmurowa ja, do posągu niewzruszonego porównywana, pod wpływem delikatnych prądów, fali jaką stanowi Twój zapach, nagle zamieniam się w rozgrzaną, miękką formę, pulsującą, aksamitną się stając
bez czystego serca jako kompas, tylu ludzi osiągnęło wreszcie cel;
bez kotwicy, bez statku, sam kapitan na rozwścieczonym oszalałym z zazdrości bogu-morzu
ilekroć zgubi się dziecko w ciemności, płacze
ilekroć zgubi się zakochany człowiek w ciemności, przywołuje rozkoszną pamięć
jak bardzo bóg może zazdrościć nam siły, jak bardzo samotnym, opuszczonym nawet przez wierne jak psy anioły, chciwe i pijane, musi być stary, smutny bóg
spowodujmy deszcz
wiem, że poza całym tym bólem, czujemy tak samo
spowodujmy deszcz, wywołajmy wilki, wywołajmy księżyc, wywołajmy noc
tak bardzo chcę wejść do lasu w noc, przytulić się do wilczego, przesiąkniętego nocną mgłą i szeptem futra
urodzę ćmę i wilka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz