
ogarnia mnie bardzo dziwny nieokreślony stan zachowań autodestrukcyjnych;
gdy stoisz przy oknie gdy patrzysz na ptaki masz ochotę się rzucić?
wcale nie ze smutku wcale nie z tęsknoty; mam ochotę po prostu polecieć; wiem, że roztrzaskałabym swoje ciało i ptaki otuliły martwą piórami
wcale nie ze smutku i wcale nie z tęsknoty,
ogarnia mnie dziwnie narkotyczny stan, gdzie ciało staje się mdłe, gdy moje dłonie są jakby sparaliżowane, gdy usta i oczy sklejają się, nie pozwalając wypowiedzieć ani słowa, nie pozwalając wykonać prawie żadnego gestu
mrużę nocą oczy gdy oblewa mnie pierwszy pocałunek świtu,
konsekwencją bezsenności jest znajomość gwiazdozbiorów i słuchanie jak ludzie wymiotują na rogu sfermentowanymi snami
humanizacja, anihilacja
ewakuować się; słyszysz jak tykają wskazówki, słyszysz jak syczy uciekający czas
znajdziesz mnie w ogrodzie w szarej zwykłej sukience
znajdziesz mnie w ogrodzie w nagości umysłowej, bezwstydny dla Ciebie przygotowany pokaz
pokaz ekshibicjonistki umysłowej w szalonych spiralach znaczeń
przerażające rzeczy przerażające rzeczy widziałam gdy o świcie umierałam
ktoś tonął ktoś śpiewał
pamiętam że widziałam wielkiego wilka na skraju lasu; wydawał się spokojny, pewny
przerażony

mm, bosko ujelas, troche jak o mnie cos
OdpowiedzUsuń:* jakby cos moj nick do discomonkey (jakze lirycznie)